Bank i kieszkonkowe

Po długim i pracowitym dniu znalazłem chwilę na świętowanie. W weekend zostałem prezesem i założycielem wyjątkowego banku - Banku Taty.

biurko

 

Zainspirowany artykułem Anny Sadowskiej u Marcina Iwucia Edukacja finansowa dzieci. Bank taty oraz samą książką Davida Owena "Bank Taty" założyłem własny bank. Mam już wszystko czego potrzebowałem - dwoje klientów, ich depozyty oraz jeden bankomat. Do całego przedsięwzięcia przygotowywałem się od jakiegoś czasu. Ostatecznie postanowiłem za jednym zamachem wdrożyć dwie poważne zmiany w finansowym życiu moich dzieci - powołałem do życia Bank Taty oraz wprowadziłem kieszonkowe.

 

Żeby oszczędzać trzeba mieć z czego.

Moje dzieci (obecnie 11 i 8 lat) od prawie dwóch lat na różne sposoby są wciągane w tematy finansowe. Mają różne charaktery i bardzo odmienne podejście do pieniędzy. Wiedzą, że ich gotówka należy wyłącznie do nich i że same podejmują każdą decyzję. Potrafią oddzielić pieniądze na drobne przyjemności od tych, które chcą zaoszczędzić na konkretny cel. Wszystko to mniej więcej działa, ale... . No właśnie. Niby działa ale jakoś tak bez zaangażowania. Trudno jest dzieciom nabrać nawyku i przekonania do zarządzania pieniędzmi skoro pojawiają się tak rzadko i nieregularnie.

Postanowiłem więc przyznać dzieciom kieszonkowe. Zanim porozmawiałem z Maksem i Jagodą musiałem sobie odpowiedzieć na szereg pytań

PytanieMoja odpowiedź
1 Ile powinno wynosić kieszonkowe?
  • Kieszonkowe powinno przedstawiać jakąś wartość dla młodego człowieka (1zł tygodniowo raczej nie zrobiłoby na nikim wrażenia). Z drugiej strony powinno być na tyle małe, aby nie wszystkie zachcianki dało się zaspokoić. Powinno uczyć podejmowania decyzji i przyjmowania ich konsekwencji.
  • Wypłata powinna też mniej więcej trzymać średnią otoczenia aby dzieciaki nie czuły się gorsze czy zdecydowanie wybijały się wśród rówieśników.
  • Wreszcie na to kieszonkowe powinno mnie być stać. Moje kalkulacje w excelu umieściłem poniżej.  
2 Jak często kieszonkowe powinno być wypłacane?
  • Dorośli w Polsce są przyzwyczajeni do miesięcznego cyklu wynagrodzenia. Dla dziecka 8 czy 11 lat to bardzo długo. Moim zdaniem cykl tygodniowy jest optymalnym rozwiązaniem. 
3 Czy kieszonkowe powinno być powiązane z jakąś pracą?
  • Moją największą obawą związaną z kieszonkowym było budowanie postawy roszczeniowej. Nie chciałem aby moje dzieci przychodziły do mnie z wyciągniętą ręką i słowami "należy mi się".
  • Z drugiej strony nie chciałem też aby poświęcały cały swój wolny czas na prace dzięki której mogą zarobić jakieś pieniądze na swoje marzenia
  • Ostatecznie ustaliłem, że wraz z kieszonkowym wprowadzam dla dzieci pewne domowe obowiązki (oczywiście stosownie do możliwości) ale nie wiążę ich bezpośrednio z kieszonkowym (np. nie zawieszę wypłaty dla tego, że zmywarka nie została rozładowana) 
4 Jakie reguły powinny obowiązywać?

Zależało mi na tym, aby zasady funkcjonowania kieszonkowego były jak najbardziej proste i czytelne.

  • Należało określić jakie reguły obowiązują i w jakich sytuacjach mogą ulec zmianie.
  • Dzieci samodzielnie podejmują decyzje związane z pieniędzmi ale rodzice mają prawo sprzeciwu jeśli uznają, że dany zakup jest niebezpieczny, niezdrowy czy z jakiegoś innego ważnego powodu niedopuszczalny.
  • Kieszonkowe ma zaspokajać drobne zachcianki. Osobiście bardzo zależało mi na wyeliminowaniu z dziecięcego słownika zdania "mamo/tato kup mi". Od momentu wprowadzenia kieszonkowego zdanie to zostało zdelegalizowane a pod czas wizyt w sklepie gumy, książeczki i inne drobiazgi dzieci kupują ze swoich pieniędzy. Ten zapis okazał się najbardziej kontrowersyjny :) 
Czy różnicować wysokość kieszonkowego?

Maksymilian i Jagoda są w różnym wieku, mają też różne potrzeby. Czy Maks jako starszy powinien dostawać wyższe kieszonkowe?

  • Między synem i córką jest praktycznie 3 lata różnicy. Z jednej strony dużo a z drugiej ich potrzeby przynajmniej na tym etapie tak bardzo się nie różnią.
  • Z drugiej strony jak zapewne w każdym rodzeństwie jest pewna rywalizacja i dążenie do "równości". Nie chciałem aby kieszonkowe powodowało już na wstępie jakieś kłótnie, problemy czy podział na gorszych i lepszych.
  • Zdecydowałem, że będą otrzymywali takie samo kieszonkowe. W przyszłości może to się zmienić, ale na razie powinno być ok.  

Wszystko przygotowane. Pozostało porozmawiać z Maksymilianem i Jagodą. Jak można się było spodziewać pomysł przyznania kieszonkowego został przyjęty entuzjastycznie :). Radość nieco ostudziła delegalizacja sklepowego naciągania. Reakcję koniecznie muszę zacytować :)

Bez naciągania to życia nie ma.

Po tej reakcji już wiedziałem, że osiągnę mój cel. Właśnie o takie świadome branie odpowiedzialności za swoje decyzje finansowe mi chodziło :).

Drugim etapem było zbadanie jak moje dzieci określają swoje potrzeby i wysokość kieszonkowego. Maksymilian idealnie trafił w moje szacunki. Jagoda trochę przestrzeliła, ale ostatecznie zgodziliśmy się, że kieszonkowe powinno wynosić 10zł tygodniowo. Potwierdziliśmy sobie przygotowane przeze mnie zasady i... kolejna niespodzianka.

 

Tata założył bank

To było całkowite zaskoczenie. Opowiedziałem w skrócie jak działa uruchomiony właśnie bank:

Środki wpłacone do banku są oprocentowane. Oprocentowanie jest naliczane co tydzień i jest wyrażone w skali tygodniowej. David Owen naliczał odsetki miesięcznie ale uznałem, że trudniej byłoby określić kapitał od którego należy naliczyć odsetki zwłaszcza jeśli na rachunku w ciągu miesiąca byłyby dokonywane wpłaty i wypłaty.
Oprocentowanie na dzień startu wynosi 2% tygodniowo. Taka stawka daje prawie 200% rocznie. To warunki delikatnie mówiąc lepsze od rynkowych :). Odpowiednikiem 5% miesięcznie proponowanym przez Davida Owena powinno być ok. 1,15% tygodniowo, ale 2% było znacznie lepsze to tłumaczenia. Oczywiście w przyszłości oprocentowanie może ulec zmianie.
Maksymalny wkład początkowy to 100zł. Zależało mi na budowaniu odpowiedzialności finansowej dzieci a nie na rujnowaniu domowego budżetu :). Uzgodniliśmy maksymalny wkład początkowy i to, że każdy nowy przychód może być również zdeponowany w banku.
Wszystkie operacje bankowe będą rejestrowane na wyciągu bankowym. Dostępne są różne programy ułatwiające prowadzenie takiego banku. Ja przynajmniej na razie zostaję przy kartce papieru i długopisie. Każdy zapis jest dodatkową okazją do rozmowy o tym jak działa bank :). W materiałach poniżej zamieszczam stworzony  przeze mnie wyciąg. Jest on przygotowany do podziału rachunku na dwa subkonta: oszczędności i przyjemności dzięki czemu właściciel może zdecydować, którego z kont dotyczy wpłata lub wypłata środków.

I to w zasadzie wszystko co Maks i Jagoda potrzebowali wiedzieć. 10 min później przyjąłem pierwsze depozyty :) a później wspólnie z Jagodą przygotowaliśmy domowy bankomat.

bankomat

Wieczorem, gdy emocje trochę opadły, mieliśmy jeszcze z Maksymilianem bardzo ciekawą rozmowę:

- Tato, a nie szkoda Ci tych pieniędzy co wydajesz na nasze kieszonkowe i te odsetki? Przecież tobie się to nie opłaca.

- Dla mnie to jest inwestycja.

- Ale przecież ty na tym nie zarabiasz.

- Wasza edukacja finansowa to jedna z najlepszych rzeczy w jakie mogę zainwestować :).

Początek banku i wystartowanie z kieszonkowym poszło tak jak się spodziewałem a nawet lepiej. Chętnie za jakiś czas napiszę o tym jak przedsięwzięcie się rozwija i czego się nauczyliśmy.

 

Pliki do pobrania

Bardzo jestem ciekaw Twojego zdania.  Co myślisz o moim podejściu do kieszonkowego? Czy jakieś ważne elementy pominąłem? Jak podoba Ci się pomysł Banku Taty? Ja chętnie uczę się od każdego więc zapraszam, podziel się swoimi wrażeniami.

2 Odnośniki

  1. Temat jeszcze przede mną w perspektywie kilku lat, ale wiem, że głównym miejscem czerpania wiedzy nt edukacji finansowej dzieci będę czerpał z tego miejsca. Poza tym, wiele można wyciągnąć z pozostałych artykułów również dla siebie. Niczym się nie różnimy od dzieci, tylko że to my mamy to decydujące zdanie, więc "konwersacje" prowadzimy sami ze sobą. Warto czasem jednak spojrzeć na to z boku i odświeżyć swoje podejście :)
    • Hubert Widomski
      Dzięki Konrad, Też jestem zdania, że niewiele różnimy się od dzieci i zdecydowanie mamy się czego od nich uczyć.
  2. […] w styczniu wprowadziłem kieszonkowe i Bank Taty (więcej na ten temat dowiesz się tutaj), pojawiła się realna nadzieja, aby zaoszczędzić i zmienić aparat. Nowy iPhone z budżetem […]

Dodaj nowy komentarz