“Eko do kwadratu” – dzień drugi

baklazan-1
Dzień drugi projektu.

Jaki to projekt? - dowiesz się z poprzedniego wpisu:

Projekt “Eko do kwadratu” wspólnie z Delisam.pl.

To danie pierwszy raz zrobiłem kilka tygodni temu i wiem, że moja żona niecierpliwie czekała na powtórkę :)

 

Pasta z bakłażana z kaszą bulgur

Składniki

baklazan-2

150g kaszy bulgur
jeden duży pieczony bakłażan (lepiej dwa mniejsze, szybciej się pieką)
pomidory w puszcze
pęczek świeżej kolendry
papryczka chili
parę plastrów imbiru
przyprawy: cynamon (0,5 łyżeczki), po jednej łyżeczce: kumin, ziarna kolendry, ja dodałem jeszcze mieszankę garam masala

Bakłażana upiekłem dzień wcześniej razem z poprzednim daniem.

Zaczynamy od robienia masali. Ziarna kolendry, kuminu i cynamon rozcieramy w moździerzu. Tu jest miejsce na popis prawie jedenastoletniej siły mojego syna :). Następnie dorzucamy posiekaną papryczkę chili, imbir oraz garam masala. Całość dalej ucieramy na mniej więcej jednolitą masę.

Wdychając aromat przygotowanej masali kroimy upieczonego bakłażana w kostkę. Wrzucamy go na rozgrzaną oliwę i chwilę smarzymy. Dodajemy masalę i dusimy kilka minut. Dodajemy pomidory, koniecznie szczypta cukru, trochę soli i pieprzu. Całość mieszamy i dusimy ok 30 min. Im dłużej dusimy tym lepiej. Nie bójmy się mieszać w trakcie i próbować (czyli uczciwiej mówiąc podjadać).

W trakcie gdy bakłażan pięknie dusi się we wschodnich przyprawach przygotowujemy kaszę bulgur. Instrukcja na opakowaniu, wielkiej filozofii nie ma :).

Całość posypujemy koniecznie kolendrą i gotowe!

 

Podsumowanie:
Czas pracy: dałoby się w 30-40 min ale pomagały mi dzieci :). Z opowiadaniem i porządkami po pomocnikach uczciwie zajęło to prawie 1.5h ale warto było. Syn zadeklarował nawet, że spróbuje choć bakłażana nie cierpi :).

Koszty:

3,00 duży bakłażan ok 0,4kg
2,50 kolendra (pół krzaczka zostało na następne dania)
4,80 ekologiczne pomidory w puszce
3,00 kasza bulgur
------------ -------------------
13,30 RAZEM

Ok, drugi dzień wyszedł drożej niż pierwszy ale wciąż znacznie poniżej limitu. :). Tak wiem, nie doliczyłem przypraw. W końcu to nie apteka.

Smacznego :)

Brak komentarzy

Dodaj nowy komentarz