Projekt “Eko do kwadratu” wspólnie z Delisam.pl

warzywa-1
W zasadzie wszystkie rady dotyczące poprawy kondycji finansowej rodziny sprowadzają się do dwóch „banalnych” reguł: „ogranicz i kontroluj wydatki” oraz „zwiększ przychody”. Proste, prawda? Ok, parę wydatków udało mi się przyciąć. Ustabilizowałem poziom średnich tygodniowych wydatków na życie, ale czy można zmniejszyć koszty jedzenia? Oszczędzać mogę, ale nie będę rodziny karmił świecącymi wyrobami mięsopodobnymi. Sporo zakupów przeniosłem do dyskontów, przygotowywałem listy aby nie robić zakupów większych niż potrzeba. Jakieś efekty były, ale jeszcze nie takie jak bym oczekiwał. Wciąż po głowie chodziło mi zdanie Albercika z Seksmisji: „Przecież gdzieś musi być inny, lepszy świat...” :).

Oświecenie przyszło gdy moja żona dostała książkę „Jadłonomia” Marty Dymek. Tak powstał projekt „Eko do kwadratu” - ekologicznie i ekonomicznie. Policzyłem, że dziennie płacimy z żoną razem ok 45zł za średniej jakości lunch w pracy. Z drugiej strony mogę przygotować fantastyczny ekologiczny lunch w domu za maksymalnie 10zł od osoby. Łatwo policzyć, że tygodniowo można oszczędzić 125zł. Nawet jeśli uda się przygotować taki lunch co drugi dzień to miesięcznie oznacza 250zł a rocznie 3000zł. Jest o co walczyć.

Założenia do pilota projektu:

Czas trwania 1 tydzień
Cel Zaoszczędzić 125zł na lunchach. Spędzić mniej czasu na zakupach i do tego jeść zdrowiej niż do tej pory.
Plan Codziennie wieczorem przygotowuję zdrowy, ekologiczny lunch dla dwóch osób za maksymalnie 10zł od osoby. Przygotowanie ma zająć mało czasu. Jedzenie ma być pyszne i zdrowe. Wiem, brzmi trochę jak w tej reklamie „Takie rzeczy tylko w Erze” :). Lunch ma się nadawać do przygrzania w mikrofali w pracy. Okej, mikrofala do ekologii nie pasuje ale jestem realistą. W pracy inna forma podgrzania nie wchodzi w grę, przynajmniej u mnie.
Zespół projektowy Ja i dwoje fantastycznych pomocników – Maksymilian (lat prawie 11) i Jagoda (lat prawie 8). Żona będzie tworzyła zespół testersko-doradczy :).
Budżet projektu Oszałamiająca kwota 100zł przy czym większość produktów dostarczył sponsor – sklep internetowy ze ekologiczną żywnością – delisam.pl. Bardzo dziękuję :).

Gotowi do startu?... Start

Dziś dzień pierwszy. Niedzielny wieczór. Przygotowujemy lunch na poniedziałek.

Kasza pęczak z pieczonymi warzywami i natką pietruszki

Rzut oka na składniki

warzywa-2
200g kaszy pęczak
250g selera,
2 marchewki i 2 pietruszki (jeśli duże to wystarczy po jednej)
pęczek młodych buraczków
dressing (oliwa, ocet balsamiczny, sól, pieprz, sok z połowy pomarańcza i odrobina miodu)
natka pietruszki

Jeszcze do niedawna korzeń pietruszki czy selera uważałem jedynie za konieczny dodatek do zupy, który wyrzuca się wraz z resztkami. Tak było dopóki nie spróbowałem pieczonych. Orzechowy posmak pietruszki, intensywny seler to smaki, które pobudzają moje ślinianki nawet gdy tylko o nich piszę.

Zadanie na dziś jest niezwykle proste. Umyć warzywa, natrzeć oliwą i wrzucić do piekarnika na 1-1.5h. Do piekarnika wrzucam też nasmarowane oliwą dwa bakłażany. Dziś się nie przydadzą ale na jutro będą w sam raz. Następnie gotuję kaszę pęczak. Wszystko robi się samo a ja mam czas na sprawdzenie lekcji z dziećmi.

Po ostygnięciu warzywa obieram ze skóry. Jedne kroimy w plastry inne w słupki. Krojenie to praca dla moich pomocników :). Warzywa są miękkie więc nie potrzebują ostrego jak brzytwa noża. Ja przygotowuję w tym czasie dressing. Wszystkie warzywa oprócz marchewki mieszam z dressingiem. To moja praca bo dzieci, o dziwo, "nie lubią się paćkać". Całość razem z marchewką wrzucam do pudełeczka z kaszą, posypuję natką pietruszki i lunch gotowy.

warzywa-3

Podsumowanie:
Czas pracy: max 30 min choć trzeba przewidzieć okienko ok 2,5h na pieczenie i stygnięcie. Na szczęście nikt nie każe w tym czasie stać w kuchni.
Koszty:

3,50 młode buraki ok 0,3kg
1,00 pietruszki
1,00 marchewki
1,00 seler
2,00 kasza jęczmienna
1,00 pomarańcza
------------ -------------------
9,50 RAZEM

Ups, miał być lunch za 10zł od osoby, a wyszedł niecałe 10zł dla dwóch osób!

Smacznego :)

Brak komentarzy

Dodaj nowy komentarz